Przemyslenie 03

Napisano w Bla bal bla, Zdrowie, Życie | czerwiec 6th, 2008

Palić mi się chce jak psu jebać. KURWA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Bydgoszcz - Złotniki - Bydgoszcz 30.03.2008

Napisano w Dzienniki rowerowe, Rower, Zdrowie | kwiecień 3rd, 2008

Arytmia

Napisano w Zdrowie, Życie | marzec 23rd, 2008

Jak ktoś się zna to zapraszam do komentarzy, coś od paru dni zaczęło mnie męczyć bardziej więc wrzuciłem moje stare wyniki badań Holtera.

Rok 2006


Rok 2007


Bydgoszcz - Złotniki

Napisano w Dzienniki rowerowe, Rower, Zdrowie | marzec 9th, 2008

Trasa do: Bydgoszcz - Łabiszyn - Białożewin - Godawy - Gąsawa - Złotniki
Długość trasy do Złotnik - 56 km
Czas jazdy z odpoczynkami - 4 godziny
Czas samej jazdy - 3,40 godziny

Trasa powrotna: Złotniki - Gąsawa - Żnin - Łabiszyn - Bydgoszcz
Długość trasy do Bydgoszczy - 59 km
Czas jazdy z odpoczynkami - 3,20 godziny
Czas samej jazdy - 3,03 godziny


Dzienniki rowerowe - 4

Napisano w Rower, Zdrowie | marzec 3rd, 2008

Bydgoszcz - Łabiszyn - Bydgoszcz. Zaliczone

Refleksja na szybko, pierdolone w dupę jebane burki, biegające za rowerami. Więcej wieczorem.

Ilość kilometrów - 59

Czas przejazdu - 3,45 h

Trasa do Zielonki bez większych przeszkód i przygód, za Zielonką pierwszy pierdolony burek chciał wypróbować swoje zęby na mojej nodze, trzeba było zejść z roweru i trochę go pogonić. Za Notecią kolejne dwa burki trenowały biegi za moim rowerem, tym razem bez próby pogryzienia.

Pszczółczyn, pierwsze zgubienie się ( Leśniczówka jest daleko od tablicy informującej o końcu Pszczółczyna (nie należało skręcać za szybko ). Błądzenia jakieś 15 minut potem powrót na szlak i …. znowu zgubiłem szlak, zamiast w Łabiszynie wylądowałem w Nowym Dąbiu. W plecy jakieś 7 km. Do Łabiszyna docieram szosą i … kurwa remont mostu, muszę wjechać do centrum miasta po to żeby z niego wyjechać już szlakiem.

Powrót. Szlak znalazłem bez problemu i pilnie uważałem na jego oznaczenie, które nie tylko jest umieszczone na drzewach. Po wyjeździe z Łabiszyna w lesie są zajebiste tereny, faktem jest że w kierunku powrotnym więcej jest podjazdów a nawet podejść niż zjazdu.

Po wyjeździe z lasu droga asfaltowa, potem łąki znowu pierdolone burki aż w końcu docieram do Zielonki, Trzcińca i Bydgoszczy