Czterokołowiec i siła mięśni nóg.
Dzisiaj sie z młodym wybraliśmy do Myślęcinka, w palna była podróż pociągiem po Myslecinku ale skubany nam uciekł.
Noszenie 3 latka na baran przez parę kilometrów to średnia przyjemność wiec poszliśmy wypożyczyć coś na kształt trój kołowca.
Na miejscu okazało się że 2 osobowych trójkołowców brak ale za 15 minut miał wrócić czterokołowiec. Wycieczka okazał sie wspaniała, objechaliśmy Myślęcinek głównymi drogami nie ograniczając sie do nawierzchni asfaltowych, kałuże były jak najbadziej pożądane.
lipiec 14th, 2008 at 7:13 przed południem
my takim po Malcie dylałyśmy, ciężko było ;)