Zamyślony..smutas na nagłówku :(
Czy to zdjęcie oddaje Twój obecny stan ducha…?
“Volkodav” film fantasy…
Najdroższy film rosyjskiej kinematografii…
Ciekawa jestem , czy wart jest wydanych na niego pieniędzy…?
Jakie wrażenia po…?
Pozdro.
Pieknie!:)
A więc jak na prawdziwego mężczyznę przystało lubisz smak prawdziwej przygody…!;)
Tylko nie mów,że brałeś kiedyś udział w obozie przetrwania..?!
…
o rany,właśnie uświadomiłam sobie,że daaaaaaawno nie byłam w lesie:( będę to musiała nadrobić!
chyba jednak nie wcześniej jak na wiosnę…:)
Kiedyś mieszkałem u Babci ( przez parę lat ) były PGR, były tam torfowiska i bagna.
Od dziecka lubiłem się włóczyć po łąkach, wtedy to nie miało żadnej nazwy, ot zwykłe spacery.
Potem przyszło zainteresowanie wojskiem i szkoła przetrwania tzw survival. Pojawiły się pierwsze gazety typu “Komandos” i nieistniejący już “Super komndos”. Zaczęły się też pierwsze wyprawy na bagna i torfowiska.
W Bydgoszczy razem z kumplami czasami robiliśmy wypady do lasu.
Było fajnie :) Chcę do tego wrócić ale winnej formie, niekreci mnie już survival militarny.
“niekreci mnie już survival militarny”
A jaki..? W jakiej formie..?
Ech..Twoja żona musi być z Ciebie dumna,
bo ma w domu prawdziwego faceta!
No i nigdzie z Tobą nie zginie!;)
Bo pewnie masz świetną orientację w terenie!
Ja nie włóczyłam się nigdy po bagnach …,
ani torfowiskach…
Ale po górach i dolinach…po lasach
owszem…Człowiek traci wówczas poczucie czasu
a kontakt z naturą jest nieoceniony…
/no i też miałam Babcie za miastem..hehe/
żałuję,że już dawno nie byłam w lesie…ech..
uwielbiam Sopot…
a wracając do orientacji…ja mam bardzo dobrą w mieście, na trasie, w budynkach….ale w lasach to kochanie moje przesadziło..tam ja idę z Kuleczką z tyłu :)
styczeń 9th, 2008 at 11:13 przed południem
a ja przymuliłam…ostatnio coś za często :(
styczeń 9th, 2008 at 7:38 po południu
Zamyślony..smutas na nagłówku :(
Czy to zdjęcie oddaje Twój obecny stan ducha…?
“Volkodav” film fantasy…
Najdroższy film rosyjskiej kinematografii…
Ciekawa jestem , czy wart jest wydanych na niego pieniędzy…?
Jakie wrażenia po…?
Pozdro.
styczeń 9th, 2008 at 7:56 po południu
To zdjęcie z Myślęcinka, brat zrobił kiedy zacząłem iść w jego stronę, patrząc pod nogi.
Film dobry jak na taką produkcje i bądź co bądź ograniczony budżet.
styczeń 9th, 2008 at 8:44 po południu
:)wiem….,
ale szczerze…? -poprzednie 2 były lepsze!:)
;zaraz będę oglądać powtórkę z rozrywki..
czyli…
“Piraci z Karaibów Klątwa Czarnej Perły ”
/oglądałam wszystkie części i czekam na 4!/
śmieszy mnie Johnny Depp=Jack Sparrow hehe
styczeń 10th, 2008 at 5:40 po południu
Cos dla Ciebie www.dziwnetabletki.com . Miłego czytania :)
styczeń 10th, 2008 at 7:44 po południu
@marta - Dlaczego dla mnie ?
styczeń 10th, 2008 at 8:03 po południu
stwierdziłam ze moze sie Tobie spodoba :) a jak w ogole wrazenia????
styczeń 11th, 2008 at 12:47 przed południem
Odpowiem językiem tej strony - chujowe.
styczeń 11th, 2008 at 3:37 po południu
http://video.google.pl/videoplay?docid=-5870901554543719947 Miłego oglądania:)
styczeń 11th, 2008 at 5:02 po południu
@Marta - wielkie dzięki, widziałem tylko fragment ale już wiem ze warto :)
styczeń 11th, 2008 at 7:06 po południu
chcialam sie zrehabilitowac za te dziwne tabletki:) pozdrawiam
styczeń 11th, 2008 at 8:15 po południu
ale…odlotowo…… ;)
styczeń 12th, 2008 at 3:20 po południu
Hej…
Może napisz coś na temat filmu “Volkodav” ….
styczeń 12th, 2008 at 4:53 po południu
@Ev - podobał mi się, jestem padnięty po marszrucie w lecie. 15 km w nogach przez 2 godziny.
styczeń 12th, 2008 at 5:06 po południu
Nieźle!;]
ćwiczysz przed maratonem..?hehe
Teraz sauna ,basen i… kobieta=żona!:)
styczeń 12th, 2008 at 6:31 po południu
Jakoś mnie wzięło ostatnio na “spacery” po lesie, powoli wracam do mojego starego zainteresowania jakim był survival.
styczeń 12th, 2008 at 8:09 po południu
Pieknie!:)
A więc jak na prawdziwego mężczyznę przystało lubisz smak prawdziwej przygody…!;)
Tylko nie mów,że brałeś kiedyś udział w obozie przetrwania..?!
…
o rany,właśnie uświadomiłam sobie,że daaaaaaawno nie byłam w lesie:( będę to musiała nadrobić!
chyba jednak nie wcześniej jak na wiosnę…:)
styczeń 12th, 2008 at 9:26 po południu
W zorganizowanym obozie nie, samodzielnie jak najbardziej.
styczeń 13th, 2008 at 9:22 przed południem
o jak apiękan fotka ;P
styczeń 13th, 2008 at 11:32 przed południem
N o t o o p o w i a d a j ,
co jak i gdzie!
ładnie proszę!;)
;W profesjonalnych , zorganizowanych obozach na ogół jest ostra rywalizacja i selekcja..
;Fajny facet na nagłówku..!;)hehe
No i po co obcinałeś włosy..hę???!
styczeń 13th, 2008 at 6:12 po południu
@Maciej
“W zorganizowanym obozie nie,
samodzielnie jak najbardziej”
Jak… , gdzie… i kiedy..?
Opowiadaj:)
styczeń 13th, 2008 at 7:02 po południu
Kiedyś mieszkałem u Babci ( przez parę lat ) były PGR, były tam torfowiska i bagna.
Od dziecka lubiłem się włóczyć po łąkach, wtedy to nie miało żadnej nazwy, ot zwykłe spacery.
Potem przyszło zainteresowanie wojskiem i szkoła przetrwania tzw survival. Pojawiły się pierwsze gazety typu “Komandos” i nieistniejący już “Super komndos”. Zaczęły się też pierwsze wyprawy na bagna i torfowiska.
W Bydgoszczy razem z kumplami czasami robiliśmy wypady do lasu.
Było fajnie :) Chcę do tego wrócić ale winnej formie, niekreci mnie już survival militarny.
styczeń 13th, 2008 at 7:36 po południu
“niekreci mnie już survival militarny”
A jaki..? W jakiej formie..?
Ech..Twoja żona musi być z Ciebie dumna,
bo ma w domu prawdziwego faceta!
No i nigdzie z Tobą nie zginie!;)
Bo pewnie masz świetną orientację w terenie!
Ja nie włóczyłam się nigdy po bagnach …,
ani torfowiskach…
Ale po górach i dolinach…po lasach
owszem…Człowiek traci wówczas poczucie czasu
a kontakt z naturą jest nieoceniony…
/no i też miałam Babcie za miastem..hehe/
żałuję,że już dawno nie byłam w lesie…ech..
styczeń 13th, 2008 at 7:55 po południu
“Bo pewnie masz świetną orientację w terenie!” - zawsze sie gubię, orientacji brak :0 Lepszą ma żona.
W górach nigdy nie byłem.
styczeń 13th, 2008 at 8:46 po południu
Więć morał z tego taki,
że RAZEM nigdy sie nie zgubicie…:]
;
Nigdy nie byłeś w górach?
hehe aż trudno uwierzyć..
ale nad morze macie zdecydowanie bliżej niż w góry…
styczeń 13th, 2008 at 8:54 po południu
Ano mamy i co roku jeździmy do Sopotu :)
styczeń 14th, 2008 at 9:41 przed południem
uwielbiam Sopot…
a wracając do orientacji…ja mam bardzo dobrą w mieście, na trasie, w budynkach….ale w lasach to kochanie moje przesadziło..tam ja idę z Kuleczką z tyłu :)
styczeń 18th, 2008 at 2:22 po południu
A więc gdziekolwiek będziecie RAZEM
napewno nie zginiecie !:)