Ojciec Dyktator

Znalezione na Onecie
Ojciec Dyktator w Toruniu mieszka
I czarną kieckę nosi koleżka.
Całe dnie, nocą i wszystkie ranki
Szkoli naiwnych z radioczytanki.

Na serce dziegieć leje swym gościom
Beret z antenką czesząc z lubością.
Antenka bowiem, choć nie ma ryja,
To krew czarownic uwielbia spijać.
Żyda wyniucha nawet z daleka.
Niewiernych ściga niczym bezpieka

Kościół do góry cały wywraca,
psoci, figluje - ciężka to praca.
Kardynał grozi: grzybie - łobuzie
a piernik tylko nadyma buzię.
Biskup tłumaczy: Kościół cię nie chce
A on, że z radiem zrobi co zechce.
Inny hierarcha: Nie bądź nam chamem
A on medialną kręci kampanię.

Prezydent wspiera, Premier wychwala
Tabun ministrów też na kolanach.
Starość nie radość - mózg się lasuje
Więc pod dyktando też się głosuje.
Harować trzeba na swe zbawienie
Wpychając rentę w diabła kieszenie.
Gdy kto szczekaczkę zamknąć próbuje
Tamten mohery mobilizuje.
Dewocja wielbi swego pasterza
Bo bez radyja nie ma pacierza.

Dyktator w mowie, myśli, uczynku
Zapewni wszystkim święto spoczynku.
I trzeba wspierać czarną komunę
Aby nie lała szamba na trumnę.

~Obrońca Wiary



2 Responses to “Ojciec Dyktator”

  1. aaaaa

    Pamietam Cię jako zagorzalego wyznawcę religii. Chyba wiele się zmieniło przez te parę lat.No i fakt,że jest przy Tobie jakaś kobieta-niewiarygodne!


  2. Maciej

    Wszystko się zmienia :) Szkoda, że się nie przedstawiłeś lub przedstawiłaś.


Tu możesz coś napisać