Afganistan - zapomnijcie o zwycięstwie

Jestem w trakcie czytania książki “Kampania afgańska” Stevena Pressfielda
Krótki opis
“W drodze do Indii Aleksander Wielki musiał podbić ziemie dzisiejszego Afganistanu - przeprowadzić coś, co Steven Pressfield nazywa bardzo współcześnie “kampanią afgańską”. W tej silnie przemawiającej do wyobraźni książce swą historię snuje młody Macedończyk - chłopak, który zaciągnął się do wojsk Aleksandra dla chwały i zaznania męskiej przygody, poszedłszy tą samą drogą, co jego ojciec i bracia.
Jest to opowieść o geniuszu wojskowym króla i kronika batalii, która zmusiła jego żołnierzy do zmiany sposobu myślenia, ale też relacja ze zderzenia dwóch światów - Wschodu i Zachodu - z ich religią, mentalnością i różnicami kulturowymi. Znakomite tempo, wyraziste szczegóły, żywe i barwne opisy zdarzeń przetykane przejmującymi spostrzeżeniami powodują, że tę powieść czyta się z zapartym tchem.
Co więcej, powinna ona być lekturą obowiązkową dla każdego, kto chce lepiej zrozumieć, z czym mają do czynienia wojska amerykańskie i koalicyjne w tym niespokojnym i targanym konfliktami plemiennymi regionie.
Steven Pressfield był copywriterem, nauczycielem i scenarzystą. Jego książki historyczne, m.in. Ogniste wrota, odniosły sukces w USA i Europie. REBIS wydał jego fikcyjną autobiografię Aleksander Wielki.”
Po przeczytaniu ponad połowy doszedłem do wniosku, że jeżeli Afgańczycy są tacy jak przedstawia ich autor to wojska koalicji powinny się czym prędzej z tamtąd zwijać. Rosjanie nie dali rady, Amerykanie i inni również nie dadzą rady. Kiedy już to zrozumieją ofiary będzie się liczyć w tysiącach a cel nadal nie zostanie osiągnięty.